Wszystkie materiały umieszczone na tej stronie (zdjęcia, filmy, teksty oraz grafiki) są własnością Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80 i podlegają ochronie prawnej.
Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji po wcześniejszym uzgodnieniu z Komisją Krajową WZZ Sierpień 80. 

Związki zawodowe, które w maju 2021 podpisały umowę społeczną ws. transformacji górnictwa, chcą gwarancji realizacji zapisów tego dokumentu. Zapowiadają protesty, jeżeli do 21 stycznia rząd nie podejmie w tej sprawie rozmów – ogłosili w czwartek, 13 stycznia, związkowcy. W ich ocenie umowa nie jest realizowana.

Do piątku, 21 stycznia, związki zawodowe - których przedstawiciele podpisali się pod umową społeczną dla górnictwa – oczekują na podjęcie rozmów z rządem w sprawie realizacji jej zapisów. Jeśli to się nie stanie zapowiadają protesty porównywalne do tych, które miały miejsce na Śląsku przed laty, gdy rządziła koalicja PO-PSL. Związkowcy na czwartkowym briefingu, który odbył się w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności, wprost przyznali, że oczekują tylko i wyłącznie realizacji zapisów umowy. W ich ocenie nie ma to miejsca.

 

Związkowcy skierowali list do wicepremiera i szefa resortu aktywów państwowych Jacka Sasina. Jego treść przekazali także dziennikarzom.

 

„Wzywany stronę rządową do natychmiastowego rozpoczęcia rozmów, które nie tylko doprowadzą do uzyskania gwarancji realizacji zapisów podpisanej w 2021 roku Umowy społecznej, ale też do jej nowelizacji”– napisała strona społeczna. Zastrzegli, że nie podjęcie rozmów do 21 stycznia odbiorą jako „jednostronne złamanie umowy społecznej, co poskutkuje rozpoczęciem w woj. śląskim akcji protestacyjno-strajkowych o skali większej niż za czasów rządów koalicji PO-PSL”.

 

Związkowcy przez nowelizację umowy rozumieją „stworzenie systemu odpornego na szantaże energetyczne (gazowe) ze strony Federacji Rosyjskiej, jak również wprowadzenie mechanizmów pozwalających chronić mieszkańców Rzeczypospolitej przed negatywnymi skutkami polityki klimatycznej dygnitarzy europejskich”.

 

Przedstawicieli organizacji związkowych niepokoi także fakt, że pojawiają się informacje o możliwym skróceniu czasu wygaszania kopalń. Szczegółowy harmonogram tego procesu został określony w umowie społecznej na tzw. osi czasu. Zgodnie z nią ostatnia kopalnia węgla energetycznego w Polsce ma zostać zamknięta w 2049 r. Natomiast w planach pojawiają się daty 2040-45, a nawet 2038.

 

- Jesteśmy mocno wkurzeni, że analizująca realizacje zapisów tej umowy, niestety dochodzimy do smutnego wniosku, że rząd RP umowy społecznej – wydawałoby się dokumentu, który ma w dalszym ciągu olbrzymie znacznie dla funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego i funkcjonowania całego województwa śląskiego – najzwyczajniej w świecie nie realizuje – powiedział na briefingu Dominik Kolorz.

 

- Oliwy do ognia dodały informacje, które są potwierdzone przez zarządy spółek węglowych, że mimo uzgodnień zawartych w umowie społecznej dotyczących planów operacyjnych jak i też tzw. osi czasu - czyli słynnego 2049 r. - zarządy an polecenie MAP mają te dokumenty zmienić. My nieoficjalnie wiemy, że część dokumentów ma być opracowana w kontekście zamknięcia górnictwa w 2040 r. Jedni jednak mówią o 2045, a jeszcze inni o 2038 r. - dodał przewodniczący.

 

 Kolorz przypomniał także, że powstało już mnóstwo dokumentów dotyczących przyszłości Śląska i wszystkie one stały się tzw. półkownikami, a ich zapisy nie zostały zrealizowane. Wymienił tu m.in. Program dla Śląska. Przewodniczący przypomniał też słowa Jacka Sasina, które padły w czasie podpisywania umowy społecznej. Wówczas wicepremier deklarował, że Polska o Śląsku nie zapomni.

 
 
 
 

 

Związkowcy chcą rozmawiać z rządem na temat umowy społecznej,
na odpowiedz oczekują do 21 stycznia.

13 stycznia 2022