Wszystkie materiały umieszczone na tej stronie (zdjęcia, filmy, teksty oraz grafiki) są własnością Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80 i podlegają ochronie prawnej.
Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji po wcześniejszym uzgodnieniu z Komisją Krajową WZZ Sierpień 80. 

Za: wnp.pl

Węgiel to może być zarówno atut, jak i obciążenie. Zdają sobie z tego sprawę zarówno w JSW, jak i w Węglokoksie 
 

Odejście od węgla to wyzwanie dla firm, dla których górnictwo jest podstawą działalności. Zarówno Węgklokoks, jak i Jastrzębska Spółka Węglowa, która stawia na węgiel koksowy, pracują nad nowymi strategiami w obliczu zmian w branży.

 
  • Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) pracuje nad aktualizacją strategii. Prace mają potrwać do końca 2021 roku, co jednak nie oznacza, że w tym terminie spółka ją ogłosi. Na razie w JSW nie ma tematu rebrandingu i zmiany nazwy.
  • Nad nową strategią (na lata 2022-2027) pracują obecnie w Węglokoksie. Te prace powinny zostać sfinalizowane do końca tego roku.
  • Zarówno JSW, jak i Węglokoks to marki uznane na rynku, które muszą wykorzystać swe atuty, żeby umocnić swoją pozycję w kolejnych latach.
Jastrzębska Spółka Węglowa stawia na węgiel koksowy, który znajduje się na unijnej liście surowców strategicznych. W JSW zdają sobie sprawę z tego, iż prowadzone są prace nad technologiami produkcji stali bez użycia koksu. Jednak ich wdrożenie to melodia raczej odległej przyszłości.W końcu grudnia 2020 roku ówczesny prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Włodzimierz Hereźniak wskazywał, że w planach jest zmiana nazwy spółki, żeby instytucje finansowe nie identyfikowały jej z węglem. Wówczas wskazywano, że w ciągu kilku miesięcy przygotowany ma zostać projekt rebrandingu firmy. Obecnie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej nie ma tematu rebrandingu i zmiany nazwy.

Kwestia zmiany nazwy nie jest najważniejsza

- W przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej jej nazwa może pozostać bez zmian, gdyż kwestia ewentualnej zmiany nazwy nie jest najważniejsza - ocenia w rozmowie z portalem WNP.PL Jakub Szkopek, analityk mBanku. - Ważne natomiast, żeby spółka konsekwentnie realizowała zamierzone cele, w tym zwiększała poziom wydobycia węgla koksowego tak, by stanowił on 85 proc. całości wydobycia. To umocniłoby pozycję Jastrzębskiej Spółki Węglowej jako producenta wysokiej jakości węgla koksowego na potrzeby metalurgii. Ważne będzie też przyspieszenie prac zmierzających do zwiększenia wykorzystania metanu - dodaje Jakub Szkopek.I wskazuje, że byłoby to z korzyścią, spółka mogłaby bowiem więcej energii produkować z metanu i ograniczyć własne koszty w zakresie energii. Ponadto pokazałoby to dbałość Jastrzębskiej Spółki Węglowej o kwestie dotyczące klimatu.- A nazwa spółki, z punktu widzenia tradycji i historii, mogłaby pozostać - zaznacza Jakub Szkopek. - Sama zmiana nazwy zresztą niewiele by dała. Dalsze pójście w kierunku optymalizacji energetycznej byłoby korzystne dla wizerunku JSW. Czynniki ESG (environmental, social i governance) obejmujące dbałość o środowisko, a także kwestie społeczne i sposób prowadzenia biznesu są obecnie ważne dla otoczenia rynkowego i przykłada się do nich coraz większą wagę - podkreśla Jakub Szkopek.Zobacz także:  Jest tylko jeden sposób, by przedłużyć życie kopalńJeżeli chodzi o obecną sytuację na rynku węgla koksowego, to kluczowe jest zachowanie Chin, które kreują popyt, mają bowiem zbyt mało węgla koksowego na potrzeby metalurgii, jak i energetycznego na potrzeby produkcji prądu. Przegląd kopalń w Chinach pod kątem bezpieczeństwa spowodował czasowe wyłączenie niektórych zakładów, co przełożyło się na niższy poziom wydobycia. Ulewne deszcze, które niedawno nawiedziły prowincję Shanxi, również przyczyniły się do spadku wydobycia.

 

- Ceny węgla koksowego są obecnie na wysokim poziomie. W przypadku węgla koksowego w Australii jest to około 400 dolarów za tonę - zaznacza Jakub Szkopek. - W Chinach płaci się już ponad 500 dolarów za tonę. W regionie Atlantyku jest to ponad 400 dolarów za tonę. Jeżeli chodzi o ceny koksu, to w Chinach jest to ponad 700 dolarów za tonę. Z kolei w Europie cena tony koksu to około 520-525 dolarów za tonę, a w sierpniu było to 420 dolarów. Na rynku jest teraz duże ssanie na węgiel koksowy. Sama Jastrzębska Spółka Węglowa otrzymuje wiele zapytań od potencjalnych kontrahentów. Ceny węgla energetycznego także są wysokie. W portach ARA (Antwerpia-Rotterdam-Amsterdam) za tonę węgla energetycznego trzeba teraz płacić około 170-180 dolarów - dodaje Jakub Szkopek.Węgla na rynkach brakuje, ponieważ w poprzednich latach znacznie ograniczono inwestycje w górnictwie. I trzeba będzie poczekać około półtora roku, by odbudować podaż surowca. Zatem w kolejnych miesiącach czeka nas wysoki poziom cenowy, jeżeli chodzi o węgiel.- W Polsce także zapasy węgla się skurczyły. Jeżeli spadną one do poziomu 2 mln ton, to może być nerwowo. Oby była ciepła zima - podsumowuje Jakub Szkopek.

Produkcja stali potrzebuje węgla koksowego

Unia Europejska importuje rocznie około 40 mln ton węgla koksowego. Rynek ten ma wymiar globalny, a popyt na węgiel koksowy oraz koks uzależniony jest głównie od kondycji przemysłu stalowego. Obecnie na rynkach podaż węgla koksowego nie nadąża za popytem.- Nie da się obecnie odejść od węgla koksowego, chcąc produkować stal - podkreśla w rozmowie z portalem WNP.PL Paweł Kołodziej, przewodniczący Federacji Związku Zawodowego Górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej.Jednocześnie zaznacza, że na świecie wzrasta na rynkach popyt na stal, gdyż gospodarki po pandemii się odbudowują. Potrzeba zatem coraz więcej stali. Mówi się o czystej produkcji stali z użyciem wodoru.- Ale na razie są to śladowe ilości produkcji. Jest to raczej kwestia dość odległej przyszłości, bowiem produkcja stali z wykorzystaniem wodoru jest bardzo kosztowna - mówi Kołodziej. - Były swego czasu plany, żeby Jastrzębska Spółka Węglowa pokazała, że nie jest spółką stricte górniczą, bo produkuje surowiec o znaczeniu strategicznym potrzebny do wytwarzania stali, która jest także potrzebna w procesie transformacji energetycznej, choćby przy budowie turbin wiatrowych czy konstrukcji pod panele fotowoltaiczne. Na razie jednak temat ewentualnej zmiany nazwy Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz rebrandingu został zawieszony - dodaje Paweł Kołodziej.I wskazuje, że spółka musi się teraz koncentrować na wydobyciu węgla koksowego, który jest na rynkach deficytowym towarem. Generalnie rzecz biorąc instytucje finansowe z dużą niechęcią podchodzą do firm, które mają cokolwiek wspólnego z węglem.- A górnictwo potrzebuje inwestycji, przykładowo to, co produkujemy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, czyli węgiel koksowy, koks oraz węglopochodne, jest niezbędne w procesie transformacji energetycznej - zaznacza Paweł Kołodziej. - Zmiana nazwy spółki w przyszłości mogłaby wpłynąć pozytywnie na prowadzoną współpracę z instytucjami finansowymi. Jednak trzeba przede wszystkim uświadamiać przedstawicieli instytucji finansowych, że węgiel koksowy to inny produkt od węgla energetycznego i że bez węgla koksowego nie da się produkować stali niezbędnej w procesie transformacji energetycznej - podsumowuje Paweł Kołodziej.Roczna produkcja JSW wynosi średnio ok. 15 mln ton węgla, z czego 10-11 mln ton przypada na węgiel koksowy. W kolejnych latach udział węgla koksowego w produkcji ma stopniowo wzrastać. O strukturze produkcji decyduje w dużej mierze geologia. Wydobyciu węgla koksowego towarzyszy też wydobywanie węgla energetycznego. Akurat obecnie jeden i drugi osiąga na rynkach wysokie ceny.Czytaj również:  Polska ma być rynkiem zbytu dla drożejącego węgla i drożejącej energiiW JSW chcą w czasie prosperity i wysokich cen węgla przygotować się na okres dekoniunktury. Nowy zarząd JSW w pełnym składzie, z Tomaszem Cudnym na czele, ma przed sobą wiele wyzwań. Jednym z celów jest opracowanie strategii, która odniesie się do tematu struktury i produkcji węgla oraz kierunków rozwoju, ale również od strony finansowej i ekonomicznej.JSW zamierza jeszcze w tym roku zwiększyć udział w produkcji węgla koksowego do 85 proc. Około 4,5 mln t węgla koksowego z JSW służy do produkcji koksu w koksowniach należących do jastrzębskiej grupy; łączne zdolności tych koksowni to ok. 3,5 mln ton koksu rocznie.

Węglokoks będzie miał nową strategię

Pod koniec 2021 roku Grupa Węglokoks ma zaprezentować nową strategię na lata 2022-2027. W spółce myśli się także o możliwości zmiany nazwy.- Najpierw jednak musi być gotowa strategia wskazująca, czym będziemy się zajmować jako grupa kapitałowa - mówi portalowi WNP.PL prezes Węglokoksu Tomasz Heryszek.Być może zmieni się nazwa grupy kapitałowej, ale nie jest to jeszcze przesądzone. Natomiast Węglokoks jako marka handlowa zapewne pozostanie, bowiem jest znana i rozpoznawana od lat na wielu rynkach. Nowa strategia obejmie lata 2022-2027 i zapewne będzie w tym okresie korygowana z uwagi na zmiany dynamicznie zachodzące na rynkach. Węglokoks ma również zbyć aktywa węglowe na rzecz Skarbu Państwa. Spółka jest w trakcie wyceny udziałów w Polskiej Grupie Górniczej i wyceny Weglokoksu Kraj. Uwolniłoby to Węglokoks od akcji PGG, co byłoby korzystne w zakresie relacji z instytucjami finansowymi, w tym z bankami.To pozwoliłoby odzyskać Węglokoksowi tzw. bankowalność - na skutek wdrażania przez instytucje finansowe klimatycznych strategii zrównoważonego rozwoju ESG, Grupa Węglokoks w znacznym stopniu odczuwa deficyt dłużnego pieniądza obrotowego i inwestycyjnego.W ostatnich dwóch latach Węglokoks musiał dokonać przeszacowania wartości posiadanych akcji Polskiej Grupy Górniczej, a dwukrotnie znaczące odpisy z tego tytułu pogarszały wyniki finansowe spółki. Banki wręcz nie mogą angażować się w dalsze finansowanie aktywów węglowych, a akcje w podmiotach węglowych traktują jako akcje toksyczne. Węglokoks planuje realizować w kolejnych latach inwestycje rozwojowe. Inwestycje te mają dotyczyć między innymi segmentu hutniczego

Węgiel na rozdrożu. JSW oraz Węglokoks wymyślają się na nowo

18 października 2021