Wszystkie materiały umieszczone na tej stronie (zdjęcia, filmy, teksty oraz grafiki) są własnością Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80 i podlegają ochronie prawnej.
Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji po wcześniejszym uzgodnieniu z Komisją Krajową WZZ Sierpień 80. 

Przed polskim sektorem energetycznym pojawia się kolejne wyzwanie, ograniczenia emisji metanu. Zdaniem autorów raportu pt. "Emisje metanu: Wyzwanie dla klimatu, energetyki i prawa", wydanego wczoraj przez Fundację ClientEarth, ostrzegają oni przed rządowymi planami przestawienia polskiej energetyki z węgla na gaz ziemny (jako paliwo przejściowe).

Polska, potrzebuje pilnych działań zmierzających do ograniczenia emisji CH4 /AFP
 

Tymczasem pierwsze regulacje służące ograniczaniu emisji metanu opracowuje właśnie Komisja Europejska. Metan jest gazem cieplarnianym oddziałującym na klimat silniej niż dwutlenek węgla. Ma on o 86 razy większą zdolność do pochłaniania promieniowania cieplnego niż CO2. Podczas listopadowego COP26 w Glasgow, z inicjatywy USA i UE, podpisano porozumienie Global Methane Pledge, do którego dołączyły 103 państwa.

 
 

Polska nie podpisała tego porozumienia. Natomiast w grudniu Komisja Europejska opublikowała projekt nowego pakietu gazowego UE, który przewiduje pierwsze w historii wiążące regulacje, wymagające od państw członkowskich redukcji emisji metanu. Oznacza to, że muszą one zostać wdrożone także w naszym kraju.

 

- Grudniowa propozycja Komisji, choć nie jest pozbawiona wad, stanowi niewątpliwie przełom prawny w zakresie obowiązku monitoringu i redukcji emisji metanu z paliw kopalnych: węgla, ropy i gazu - komentuje Wojciech Modzelewski, prawnik w Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, współautor raportu.

- Nowy pakiet jest ważny szczególnie w przypadku Polski. Ze względu na obecne braki regulacyjne, dziś nawet dokładnie nie wiemy, ile metanu emituje do atmosfery krajowa gospodarka - dodaje Modzelewski. Emisje metanu kosztują biznes tylko 31 groszy, dwutlenku węgla - nawet 400 zł za tonę.

- Polskie emisje metanu, które i tak są w skali Europy bardzo duże, mogą być znacznie niedoszacowane, zwłaszcza w sektorze gazu ziemnego - mówi dr inż. Jarosław Nęcki z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, współautor raportu.

 

- Prosty rachunek pozwala określić, że znaczące wycieki metanu, tj. o wartości 1 grama na sekundę, w skali 1000 stacji redukcyjnych i pomiarowych mogą wynosić łącznie około 150 kiloton emisji metanu rocznie.

Jest to wielkość porównywalna z krajowymi, zidentyfikowanymi emisjami metanu z sektora górnictwa węgla kamiennego, wynoszącymi około 400 kiloton rocznie - wyjaśnia dr Nęcki. Zdaniem naukowca, pierwszym krokiem dla decydentów powinna być poprawa i rozszerzenie systemu obowiązkowego monitoringu i weryfikacji emisji metanu, jak ma to już dziś miejsce w przypadku dwutlenku węgla.

Krajowi emitenci metanu ponoszą też zupełnie nieadekwatne koszty emisji tego gazu. W ubiegłym roku operatorzy instalacji za każdą tonę zidentyfikowanego wycieku metanu byli obowiązani płacić jedynie 31 groszy.

Tymczasem emisja tony CO2 w ramach unijnego systemu EU ETS kosztowała w 2021 r. średnio przeszło 53 euro, a w grudniu ceny uprawnień ETS przekraczały nawet 90 euro.

/Informacja prasowa
 

Metan oznacza wyższe koszty energetyki gazowej

Choć za większość krajowych emisji metanu odpowiadają obecnie kopalnie węgla kamiennego i brunatnego (łącznie około 35 proc.), to autorzy raportu zwracają uwagę, że sytuacja ta może się zmienić w związku z rządowymi planami przestawienia polskiej energetyki z węgla na gaz ziemny (traktowany jako tzw. "paliwo przejściowe").

 

Ich zdaniem istnieje realne ryzyko, że "błękitne paliwo" zastąpi węgiel w roli głównego emitenta metanu z polskiej energetyki. - Projekt nowego rozporządzenia metanowego UE wprost przewiduje, że koszty emisji metanu z sektora energetycznego będą mogły być przerzucane przez operatorów infrastruktury na odbiorców końcowych - zaznacza Wojciech Modzelewski.

-W połączeniu z rozszerzanym obowiązkiem monitoringu i zapobiegania wyciekom metanu, transformacja energetyczna oparta na gazie ziemnym może oznaczać dla konsumentów dodatkowe koszty wynikające z, koniecznych w świetle projektu rozporządzenia, działań na rzecz redukcji emisji metanu ponoszonych przez przedsiębiorstwa gazowe.

Ceny gazu już dziś biją kolejne rekordy, a proponowane regulacje metanowe powinny stanowić dla rządzących kolejny argument, że traktowanie gazu jako paliwa przejściowego może okazać się kosztowną dla gospodarki pułapką - podsumowuje Modzelewski.

Metan groźniejszy dla klimatu niż podejrzewamy

/Informacja prasowa

Metan znalazł się w centrum debaty klimatycznej dopiero niedawno. Dotychczas debata i działania wokół zmiany klimatu były skupione przede wszystkim wokół dwutlenku węgla. Jednak konieczność osiągnięcia neutralności klimatycznej wymaga radykalnego obniżenia emisji wszystkich gazów cieplarnianych.

 

W krótkiej perspektywie metan jest groźniejszy dla klimatu niż CO2 ze względu na większą zdolność do pochłaniania promieniowania cieplnego.

Ubiegłoroczny, szósty raport IPCC podkreśla pilną potrzebę redukcji emisji metanu, wskazując że jest to najlepszy sposób na spowolnienie tempa ocieplenia klimatu.

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi jest organizacją pozarządową, która przy pomocy prawa stara się naprawić relację pomiędzy ludzkością a planetą. Łącząc prawo, naukę i politykę publiczną tworzy strategie i narzędzia, które pomagają mierzyć się z największymi problemami środowiska naturalnego.

 

 

Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-po-weglu-polska-moze-wpasc-w-kolejna-pulapke,nId,5793948?fbclid=IwAR0f5v7e6F7m-AjBa6IBC4z2ysgZtPpuduM2ieXxb4zRk9h-b8zo7T3Ub9c#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

 

PO WĘGLU POLSKA MOŻE WPAŚC W KOLEJNĄ PUŁAPKĘ?

28 stycznia 2022