Wszystkie materiały umieszczone na tej stronie (zdjęcia, filmy, teksty oraz grafiki) są własnością Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80 i podlegają ochronie prawnej.
Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji po wcześniejszym uzgodnieniu z Komisją Krajową WZZ Sierpień 80. 

Za : wnp.pl

Niespotykany od lat boom cenowy na międzynarodowych rynkach węgla, a także rekordowy poziom cen gazu, skutkują olbrzymim wzrostem zainteresowania energetyki i ciepłownictwa tańszym, krajowym surowcem – oceniają przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej (PGG).

 
  • Utrzymujący się popyt umożliwia największemu krajowemu producentowi sprzedaż - oprócz węgla z bieżącej produkcji - także większości zapasów zgromadzonych na przykopalnianych zwałach oraz odkupienie kilkuset tysięcy ton surowca, nabytego w ub. roku interwencyjnie przez ówczesną Agencję Rezerw Materiałowych.
  • Mamy mnóstwo zapytań o węgiel energetyczny i ciepłowniczy na ten i przyszły rok - potwierdził w piątkowej prezes PGG Tomasz Rogala.
  • Do energetyki i ciepłownictwa trafia około trzy czwarte węgla z kopalń PGG, które w tym roku wyprodukują między 23 a 24 mln ton surowca, wobec niespełna 24,5 mln ton przed rokiem.

Wzrost cen węgla na międzynarodowych rynkach obserwowany jest od kilku miesięcy. W końcu września tego roku wartość indeksu cenowego w zachodnioeuropejskich portach ARA (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia) przekroczyła 200 USD za tonę węgla energetycznego o wzorcowych parametrach, a 5 października było to nawet blisko 275 USD za tonę.

"Ceny węgla w ARA bardzo mocno wzrosły i wynoszą obecnie ok. 225 dolarów za tonę. W tym czasie ceny gazu ziemnego na Towarowej Giełdzie Energii osiągnęły poziom prawie 460 zł za megawatogodzinę - w przeliczeniu na jednostkę energii, oznacza to koszt około czterokrotnie wyższy niż w przypadku węgla" - powiedział prezes PGG.

W tej sytuacji - ocenił Tomasz Rogala - polskie kopalnie i największy krajowy producent, jakim jest PGG, "okazały się bardzo konkurencyjnym i pożądanym źródłem dostaw tańszego surowca dla krajowych elektrowni i elektrociepłowni".Czytaj też: Jest tylko jeden sposób, by przedłużyć życie kopalń

"Ta sytuacja pokazuje, jak krytycznie ważne jest posiadanie własnych źródeł, gdy inne są znacznie droższe i często niedostępne" - zaznaczył prezes. Jego zdaniem, rynek zweryfikował dotychczasowe przekonanie, że miks energetyczny państw z wysokim udziałem odnawialnych źródeł energii oraz gazu zapewnia tańszą energię.

"Tak nie jest - ceny spotowe energii elektrycznej na rynku w Europie wynoszą od 838 zł we Francji, 847 zł w Niemczech, do aż 1140 zł w Wielskiej Brytanii, podczas gdy w Polsce osiągają cenę 548 zł za megawatogodzinę. Energia w wielu krajach UE jest więc dziś znacznie droższa niż w Polsce" - wyliczał prezes.

Jak tłumaczył, obecne rekordowo wysokie ceny gazu ziemnego spowodowały, że mimo wysokich cen uprawnień do emisji CO2, produkcja energii elektrycznej z węgla stała się bardziej konkurencyjna w odniesieniu do paliwa gazowego.

Prezes PGG zapewnił, że obserwowany w ostatnich tygodniach skokowy wzrost cen węgla na międzynarodowych rynkach nie przekłada się bezpośrednio na odpowiednio wyższe ceny w relacjach z krajową energetyką i ciepłownictwem. Obecnie trwają negocjacje szczegółów kontraktów długoterminowych z energetyką.

"Naszym stałym klientom zapewniamy stabilne dostawy surowca w bardzo korzystnych cenach"- ocenił Tomasz Rogala.

W przyszłości, gdy Komisja Europejska zaakceptuje polską propozycję mechanizmu budżetowych dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń, przewiduje się skorygowanie cen w relacjach górnictwa z energetyką, w odniesieniu do tzw. parytetu importowego - czyli ceny, po jakiej można sprowadzić węgiel do Polski z zagranicy.

Węglowy boom ostatnich miesięcy spowodował, że odbiorców znalazły też zapasy zgromadzone na przykopalnianych zwałach, gdzie w szczytowym momencie leżało ponad 4 mln ton niesprzedanego surowca. "Teraz zbliżamy się do poziomu zapasów operacyjnych, bez nadwyżek" - poinformował prezes, potwierdzając, że tak wzmożonego popytu na węgiel nie było od lat.

Obecnie Polska Grupa Górnicza kończy również wykup swojego węgla, nabytego w ub. roku interwencyjnie przez ówczesną Agencję Rezerw Materiałowych. Obecna sytuacja rynkowa pozwala spółce odkupić węgiel (w sumie blisko 600 tys. ton) od Agencji za gotówkę i dostarczyć go odbiorcom - głównie z sektora energetycznego i ciepłownictwa. Również z ciepłowniami PGG zawiera długoterminowe umowy, zabezpieczające klientów z tego obszaru przed wahaniami cen.

Olbrzymi wzrost zainteresowania krajowym węglem.

08 października 2021