Wszystkie materiały umieszczone na tej stronie (zdjęcia, filmy, teksty oraz grafiki) są własnością Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80 i podlegają ochronie prawnej.
Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji po wcześniejszym uzgodnieniu z Komisją Krajową WZZ Sierpień 80. 

Za: wnp.pl

Artur Soboń został mianowany sekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Dotychczas Soboń był wiceministrem aktywów państwowych i pełnomocnikiem rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego. Jak się dowiedział portal WNP.PL do czasu znalezienia następcy Artura Sobonia jego obowiązki przejął Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

 
  • Przejście Sobonia do Ministerstwa Rozwoju i Technologii ma miejsce w niezwykle gorącym okresie, w trakcie prowadzenia trudnych rozmów z Komisją Europejską na temat notyfikacji umowy społecznej dla górnictwa.
  • Temat ten budzi spore emocje, bowiem górnictwo i energetyka to branże oddziałujące na całą gospodarkę a planowana transformacja energetyczna będzie bolesnym procesem.
  • - To jest po prostu karygodne, że pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, wiceminister aktywów państwowych ucieka do innego resortu, czyli do Ministerstwa Rozwoju i Technologii - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Krzysztof Gadowski, poseł Platformy Obywatelskiej.

Artur Soboń pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych od 5 grudnia 2019 roku. Od września 2020 roku był również pełnomocnikiem rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego. Właśnie on prowadził negocjacje z górniczymi związkami zawodowymi dotyczące umowy społecznej dla górnictwa, w której zapisano, że odchodzenie od wydobycia węgla kamiennego energetycznego w Polsce potrwa do 2049 roku.

 

Giełda nazwisk ruszyła

Natomiast obecnie sytuacja w branży jest napięta; prowadzone są negocjacje z Komisją Europejską w sprawie mechanizmów pomocy publicznej dla górnictwa zawartych w umowie społecznej. Zgoda KE na pomoc publiczną dla sektora na zasadach, jakie zaproponowała strona polska, jest warunkiem wejścia w życie umowy społecznej zawartej między rządem i górniczymi związkami. Poza tym trwają prace w zakresie utworzenia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE), do której miałyby trafić aktywa węglowe ze spółek energetycznych.- To jest po prostu karygodne, że pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, wiceminister aktywów państwowych ucieka do innego resortu, czyli do Ministerstwa Rozwoju i Technologii - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Krzysztof Gadowski, poseł Platformy Obywatelskiej. - Ucieka i zachodzi pytanie, kto trafi na jego miejsce. Pytanie, kto teraz będzie pilotował rozmowy z Komisją Europejską w sprawie notyfikacji programu dla górnictwa. Gdyby Soboń doprowadził te sprawy do końca, to co innego. A tak mamy chaos, drożyznę i brak kompetencji tego rządu. Obiecuje się rekompensaty za podwyżkę cen energii. A ja się pytam, kto da Polakom rekompensatę za wszechobecną drożyznę - podkreśla Krzysztof Gadowski.Na giełdzie nazwisk jako potencjalny następca Artura Sobonia wymieniany jest między innymi Jonasz Drabek, dyrektor Departamentu Górnictwa w Ministerstwie Aktywów Państwowych.- Przecież Drabek odwala tam całą robotę, gdyby go dali za Sobonia, byłoby to rozsądne, bo zdążył już poznać problemy branży - mówi portalowi WNP.PL jeden z polityków obozu Zjednoczonej Prawicy, chcący zachować anonimowość.

I dodaje, że choć Jonasz Drabek jest merytorycznie bez zarzutu, to nie ma zaplecza politycznego, a bez tego ani rusz.

 

Ścierają się różne frakcje, decyzja jeszcze nie zapadła

- Niektórzy wskazują także na obecnego prezesa Polskiej Grupy Górniczej Tomasza Rogalę - zaznacza nasz rozmówca. - Rozważana jest także kandydatura Artura Warzochy, który jest teraz prezesem spółki Tauron Nowe Technologie. Jego kandydatura była już rozważana wcześniej i to dwukrotnie. Najpierw, kiedy wiceministrem aktywów państwowych został Adam Gawęda, a potem kiedy to stanowisko objął Soboń. Jednak Warzochę blokuje ponoć Jadwiga Wiśniewska, eurodeputowana PiS z Częstochowy, która rywalizuje z Szymonem Giżyńskim, prezesem PiS okręgu częstochowskiego, z którym Warzocha pozostaje w dobrych relacjach. Z kolei Adam Gawęda chciałby zostać prezesem Tauronu Polskiej Energii. Najgorzej będzie jak ostatecznie wstawią tam jakiegoś polityka, który zupełnie nie zna branży górniczej - ocenia nasz rozmówca.Jednocześnie dodaje, że podobno jest także rozważana kandydatura posła Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Kozika, który wcześniej był między innymi przewodniczącym Związku Zawodowego Kontra w kopalni Janina.Jednak decyzja co do tego, kto ma zostać następcą Artura Sobonia jeszcze nie zapadła.- Nie ulega wątpliwości, że PiS ma kłopoty kadrowe do prowadzenia tego typu negocjacji, jak te z Komisją Europejską w sprawie notyfikacji programu dla górnictwa - ocenia w rozmowie z portalem WNP.PL prof. Jacek Wódz, socjolog. - Górnictwo będzie stopniowo wygaszane. Natomiast warunki tego wygaszania trzeba odpowiednio przygotować. To są bardzo poważne kwestie, dotykające między innymi rynku pracy. Miejsce Artura Sobonia powinien zająć ktoś, kto dobrze zna się na górnictwie. Wpychanie tam kogoś tylko po to, żeby sobie dorobił, byłoby zupełnie bez sensu - dodaje prof. Jacek Wódz.

 

Kto zajmie się górnictwem. W PIS trwają gorączkowe poszukiwania.

13 października 2021