Wszystkie materiały umieszczone na tej stronie (zdjęcia, filmy, teksty oraz grafiki) są własnością Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80 i podlegają ochronie prawnej.
Materiały zawarte na niniejszej stronie mogą być wykorzystywane lub rozpowszechniane jedynie w celach informacyjnych oraz wyłącznie z notą o prawach autorskich oraz ze wskazaniem źródła informacji po wcześniejszym uzgodnieniu z Komisją Krajową WZZ Sierpień 80. 
Zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw obserwowane są już od dłuższego czasu. Związane są m.in. z gwałtownie rosnącymi kosztami frachtu morskiego, opóźnieniami w dostawach, brakiem półprzewodników czy wzrostem cen stali i innych materiałów. Już niedługo firmy produkcyjne będą musiały zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Około 85 proc. światowych dostaw magnezu, wykorzystywanych m.in. do produkcji samochodów i samolotów, pochodzi z Chin. Tymczasem lokalne władze zapowiedziały znaczne ograniczenia produkcji tego surowca, co może zablokować przemysł motoryzacyjny i lotniczy.W kolejnych kilkunastu miesiącach będziemy obserwować liczne zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw 
 

 

  • We wrześniu 2021 r. władze Chin nakazały całkowite wyłączenie do końca roku około 35 z 50 hut magnezu oraz ograniczenie produkcji w pozostałych o połowę.
  • Z powodu z ograniczeń produkcji ceny magnezu dostarczanego z Chin na europejskie rynki gwałtownie rosną.
  • Potencjalny kryzys związany z dostępnością magnezu i aluminium jest kolejnym dowodem na to, że zwiększenie dywersyfikacji łańcuchów dostaw staje się koniecznością.

Globalni producenci przemysłu motoryzacyjnego i lotniczego już niedługo mogą zostać skonfrontowani ze znacznym ograniczeniem dostaw lub podwyżkami cen aluminium ze względu na ograniczenia dostępności magnezu. Jak podaje „Financial Times”, około 85 proc. jego globalnej produkcji pochodzi z Chin, w tym szczególności z miejscowości Yulin w prowincji Shaanxi.

 

Zapasy magnezu

We wrześniu 2021 r. lokalne władze nakazały całkowite wyłączenie do końca roku około 35 z 50 zlokalizowanych na tym obszarze hut magnezu oraz ograniczenie produkcji w pozostałych o połowę. Głównym powodem takiego działania jest mniejsza dostępność energii elektrycznej w Chinach.
Tymczasem, produkcja magnezu jest bardzo energochłonna. Według estymacji przytoczonej przez państwowy chiński portal „Global Times”, wyprodukowanie jednej tony magnezu wymaga 35-40 megawatogodzin energii elektrycznej. Europejski przemysł motoryzacyjny może w szczególności zostać dotknięty ograniczeniami produkcji magnezu, ponieważ aż 95 proc. dostaw tego surowca dla naszego regionu pochodzi obecnie z Chin.Niemieckie stowarzyszenie producentów przemysłu metalowego WVM (WirtshaftsVereinigung Metalle) podało niedawno w komunikacie, że europejskie zapasy magnezu mogą ulec całkowitemu wyczerpaniu jeszcze przed końcem listopada.

„Ograniczenie dostaw o takiej skali oznaczałoby konieczność masowej redukcji produkcji w całym łańcuchu dostaw opartym o aluminium, w tym m.in. w branży motoryzacyjnej, lotniczej, budowlanej i opakowaniowej” – podało stowarzyszenie.W związku z potencjalnym zagrożeniem dla produkcji kilku kluczowych branż, Komisja Europejska rozpoczęła rozmowy ze stroną chińską na temat możliwości zwiększenia produkcji magnezu. Jak ostrzegają producenci zrzeszeni w kilkunastu europejskich organizacjach, fiasko tych rozmów oznaczałoby konieczność zamknięcia wielu zakładów produkcyjnych i naraziłoby na ryzyko utraty pracy kilka milionów osób w całej Europie.Czytaj: Brakuje papieru. To może być wyrok dla wielu branż

 

Wygaszone moce produkcyjne

Z powodu ograniczeń produkcji ceny magnezu dostarczanego z Chin na europejskie rynki gwałtownie rosną. Już w ubiegłym roku można było zaobserwować wyraźny wzrost cen tego surowca do najwyższego od 2008 roku poziomu 4,7 tys. dol. za tonę. Obecnie, ceny pozostałych ograniczonych zapasów magnezu w Europie kształtują się już na poziomie 10-14 tys. dol. za tonę.

 

Tymczasem, chińskie media oficjalnie już podają, że Europa musi się liczyć z dalszymi ograniczeniami dostaw.„Ze względu na wyzwania dla globalnych łańcuchów dostaw, związanymi z presją na redukcję emisji dwutlenku węgla, wysoką inflacją i ograniczeniami logistycznymi, nierealistycznym byłoby oczekiwanie od Chin pełnego zaspokojenia wszystkich potrzeb europejskiego rynku” – czytamy w komentarzu redakcyjnym „Global Times”.- Potencjalny kryzys związany z dostępnością magnezu i aluminium, w połączeniu z wcześniejszymi zakłóceniami produkcji i frachtu, jest kolejnym dowodem na to, że zwiększenie dywersyfikacji łańcuchów dostaw staje się koniecznością. Warto pamiętać, że jeszcze na początku XXI wieku Europa dysponowała własnymi mocami produkcyjnymi magnezu, które stopniowo zostały wygaszone ze względu na niskie wówczas koszty produkcji i dostaw z Chin. Ponieważ otoczenie biznesowe w ostatnich latach uległo gwałtownej zmianie, przywrócenie własnych źródeł dostaw kluczowych surowców i komponentów w Europie może okazać się koniecznością - komentuje Przemysław Piętak, dyrektor ds. doradztwa w łańcuchu dostaw w firmie doradczej i inwestycyjnej CBRE.- Należy jednak liczyć się z tym, że związane z tym procesy inwestycyjne będą długotrwałe i kosztowne, a w kolejnych kilkunastu miesiącach, w globalnych łańcuchach dostaw nadal będziemy obserwować liczne zakłócenia - dodaje.
 
Za: wnp.pl

 

Hutnictwo: Chiny przykręcają produkcję magnezu. Będą braki

03 listopada 2021